Najlepszy hosting

Lokalizacja: Strona główna >> Autorzy książek młodzieżowych >> Jaworczakowa

Jaworczakowa

Była również tłumaczką literatury dla dzieci z języka niemieckiego, francuskiego i angielskiego. Wielokrotnie nagradzana prestiżowymi wyróżnieniami polskimi i międzynarodowymi, m.in. I nagrodą Premio Europeo za poetycką książkę Lwy (1976). Jej książka Bajki o czterech wiatrach została wpisana na honorową listę im. Hansa Christiana Andersena (1979). O BARTKU DOKTORZE (1952, opubl. w zbiorach autorki: Baśnie polskie, Złota ja-błoń^ 3 także W antologii -Stefanii Wortman U złotego źródła), baśń o Bartku, sprytnym wiejskim chłopaku, który przywędrowawszy do Krakowa przystał na służbę u doktora Medikusa. Podpatrywał swego chlebodawcę i sam zaczął „leczyć". Kiedy szło mu już nieźle, opuścił doktora. Po drodze ulitował się nad skuloną pod wierzbą babiną i przeniósł ją przez mokradła. Babiną okazała się Śmierć, która zaproponowała mu z wdzięczności układ: kiedy stać będzie w głowach chorego - doktor Bartek nie ma już czego szukać, a jeśli mimo to będzie Śmierci przeszkadzał, sam to życiem przypłaci. Powrócił Bartek do domu, a wkrótce dzięki układowi ze Śmiercią jego doktorska sława stała się ogromna: nigdy się nie zdarzyło, aby pomylił się w przewidywaniu, kto wyzdrowieje. Pewnego razu poproszono go do umierającej córki kasztelana. Śmierć już stała w głowach, ale Bartkowi żal się zrobiło dziewczyny, choć kostucha uprzedzała, że jest małowarta. Obrócił rzeźbione łóżko i Śmierć znalazła się w nogach chorej. Kasztelanówna ozdrowiawszy potraktowała Bartka wyniośle, nie okazując mu wdzięczności, a on sam musiał za swoje „leczenie" zapłacić życiem. Śmierć zamknęła spółkę z Bartkiem doktorem, który był szczwany, ale myśleć ni pracować mu się nie chciało. Baśń nawiązuje do średniowiecznej jeszcze tradycji danse macabre (tańców śmierci), a także do pochodzących z tamtej epoki literackich obrazów śmierci często okpiwanej przez ludzi. Ludzie średniowiecza, którzy na co dzień obcowali ze śmiercią (wojny, zarazy, głód), próbowali ją „oswoić", żartując z powagi umierania, a czasem pokpiwając z niej samej. Bartkowi jednak okpić śmierci się nie udało - użył fortelu dla ratowania życia kasztelanówny, ale rachunek musiał zapłacić.

Tagi: literatura, młodzieżowe, opowiadnia